• Wpisów:517
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 16:24
  • Licznik odwiedzin:10 035 / 2199 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
 

 
I siedzę jak ta pierdolnięta z nadzieją, że może w końcu się odezwiesz..
 

 
Chce cofnąć czas . Nie po to by coś zmienić , nie po to by Cie zapomnieć , ale temu , że chce przeżyć to jeszcze raz . Może by sie udało to naprawić , może nie . Ale chciałabym spróbować jeszcze raz z Tb być
 

 
A teraz zrozum, że On będzie tylko twoim kolegą .
 

 
Pierdolić głupoty za plecami każdy umie, ale żeby mijając się na ulicy, spojrzeć w oczy to już w chuj ciężko
 

 
Nie rozumiem jak można nie widzieć różnicy między ''Podobać się'' a ''zakochać''
 

 
życie to spontan , ogarnij i powstań
 

 
Łatwo zakochać, trudno odkochać, łatwo nie pytać, trudno zapytać, łatwo przypomnieć, trudno zapomnieć
 

 
Wolę szczere 'spierdalaj', niż fałszywe 'przepraszam'
 

 
Wykańcza mnie fałszywość ludzi mi tak bliskich .
 

 
Gdy nagle przestajesz odpisywać mi na sms-y, do głowy przychodzą mi różne myśli. Zastanawiam się co robisz, z kim. A może to inna słyszy od Ciebie teraz Twoje słodkie słówka, bo przecież niczego mi nie obiecywałeś. Po prostu ja wyobrażam sobie zbyt wiele, po raz kolejny za wiele.
 

 
Mój facet nie ma czasu oglądać się za innymi kobietami, bo musi stale oglądać się za facetami, którzy oglądają się za mną.
 

 
Mam jedną pierdoloną schizofrenie.
 

 
Głupi buziak w sms'ie potrafi zmienić najgorszy humor w tej wspaniały i powoduje , że przez resztę dnia chodzę ze smajlem na mordce
 

 
Ktory najjjladniejszy ? ;D

Dla mnie A *.* . ! LADNA DUPA Z NIEGO ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
moj syn bedzie robil w chuja wasze corki ;D
 

 
Podoba mi się Twój łobuzerski uśmiech, wiesz?
 

 
Nie zliczysz, ile razy mówiłaś, że jest okej, a tak naprawdę rozpierdalało cię od środka. Nie zliczysz, ile razy uśmiechnęłaś się, chociaż miałaś ochotę płakać jak dziecko. Nie zliczysz, ile razy oszukiwałaś samą siebie, że on cię kocha. Nie zliczysz, ile razy spierdoliłaś coś, na czym ci cholernie zależało. Nie zliczysz, ile razy miałaś ochotę umrzeć, zapaść się pod ziemię, po prostu zniknąć. Nie zliczysz, ile razy tak bardzo pragnęłaś być szczęśliwa, a za każdym razem znowu coś stawało ci na drodze
 

 
Często "na zawsze" znaczy "póki mi się nie znudzisz"
 

 
Była sobie przyjaźń. Była wyjątkowa. Damsko-męska. Wszystko było pięknie i cudownie. Świetnie się razem dogadywali. Wiedzieli o sobie nawzajem spoko. Aż w końcu jedna ze strn się zakochała i drugiej. I koniec wyjątkowej przyjaźni